sobota, 2 lipca 2016

Sobota na wsi


      Ach, jak ja marzyłam o dzisiejszym dniu! Calutki spędziłam u babci na wsi. Był spacerek, odpoczynek na leżaczku, kiełbaska z grilla. Zosia szalała w swoim baseniku a ja narwałam trochę tego i owego i wyszło takie...








































































A to kilka spacerkowych fotek


Kolor rzeki efektem wczorajszych ulew.






Dworek Tetmajera




 

Nie ma co, odpoczęłam. Nawet upał nie był wstanie mnie powalić.
Jutro podobno ma padać. Miał być rower. Trudno. Może w końcu skończę kolejnego Ziajoka.
















































Udanego wieczorku. 
Papatki.