niedziela, 23 lipca 2017

Ach, te kwiaty...



       Witam Wszystkich w ten piękny, choć zachmurzony poniedziałkowy poranek. Właśnie rozpoczęłam długo wyczekiwany urlop. Plany? Odpoczynek, odpoczynek i jeszcze raz odpoczynek. Ostatnie tygodnie dały mi do wiwatu stąd moja śladowa obecność na blogu. Był w planach jakiś wyjazd ale na dzień dzisiejszy nie mam zamiaru wyściubiać nosa z domu. Po prostu, mam pragnienie w nim pomieszkać, popichcić, upiec coś, ogarnąć ten grajdołek. No cóż, takie ma się czasami marzenia, gdy dzień w dzień jest się w domu  trzy godziny- nie licząc spania. No i zabiorę Zosię na kilka dni na wieś, do Babci Stefci. Będziemy się bawić, spacerować, będziemy razem 24 h.
A na dobry początek z życzeniami pięknego tygodnia dla Wszystkich kadry moich kochanych kwiatów, które udało mi się uchwycić w ostatnim "zakręconym" czasie.