niedziela, 20 marca 2016

Wiosenne zasłonki Zosi i zasłużona kawka

Kolejny tydzień przeleciał, jak z bicza strzelił. Słowo daję- nie wiedziałam gdzie mam przód a gdzie tył, gdzie najpierw ręce włożyć. Wczoraj wysprzątałam kuchnię,  umyłam okna i powiesiłam kolorowe zasłonki w pokoiku Zosi. 




Zdjęcia robiłam wieczorem, gdy już całe domostwo spało i nie plątało mi się pod nogami.





Była to jedna zasłona, którą jakiś czas temu kupiłam w Jysku i przecięłam na dwie węższe.










 A dzisiaj zasłużony odpoczynek, kawusia z pianką i obiadek robiony bez pośpiechu- Chwilo trwaj!