niedziela, 21 lutego 2016

Rekonwalescencja

   Po długich dwóch tygodniach chorobowego wreszcie wracam do zdrowia. Dwa tygodnie grypy równa się dwa tygodnie wycięte z życiorysu. A tyle było planów...
   Ale nic to, nie ma co narzekać tylko powoli realizować zaległości.
   Dzisiaj jeszcze zimowy post bo dwa dni temu znowu sypnęło i choć zdjęcia z przed dwóch lat, to miło powspominać. Z racji rekonwalescencji, którą aktualnie przechodzę :) muszę zadowolić się przeszłością a wypad w góry może niebawem...
 

 


Moja ukochana Dolina Gąsienicowa.



A jednak wiosennie.


Czarny Staw Gąsienicowy.





Móc odetchnąć pełną piersią- bezcenne :)